Wywiad z przywódcami RAF przeprowadzony przez Spiegel w 1975 r. PDF Drukuj Email
Wpisany przez red   
Czwartek, 28 Styczeń 2010 15:49

 

Będziemy zaostrzać strajk głodowy*

(wywiad z przywódcami RAF przeprowadzony przez magazyn Spiegel)

 

hafte10.jpg

 

Wywiad ten, przeprowadzony z Baaderem, Ensslin, Meinhof i Raspe, został opublikowany 20 stycznia 1975 roku, w wydaniu liberalnego magazynu Spiegel, pod tytułem "Wir waren in den Durstreik treten" (Będziemy zaostrzać strajk głodowy) Fakt, że adwokat Klaus Croissant pośredniczył pomiędzy Spieglem i więźniami, aby ułatwić ten wywiad, wymienić można, jako powód, ze względu na który zabroniono mu tego samego roku reprezentowania Andreasa Baadera podczas procesu w Stammheim. (M.&S.)

 

Spiegel: Czy RAF przyjął nową taktykę? Czy kampanie, przygotowane i prowadzone przez was z więzienia przyciągają wśród ludzi to samo zainteresowanie, jakie przyciągały granaty i bomby, użyte przez was w 1972 r.?

 

RAF: To nie jest kwestia czczych rozmów o taktyce. Jesteśmy więźniami i obecnie walczymy przy użyciu jedynej broni, jaka nam pozostała w więzieniu i w warunkach izolacji: wspólnego strajku głodowego. Robimy to, aby przełamać proces eksterminacji, w którym się znajdujemy- wieloletniej społecznej izolacji. To walka na śmierć i życie: jeśli nie osiągniemy sukcesu dzięki temu strajkowi głodowemu, to albo umrzemy albo zostaniemy psychologicznie i fizycznie zniszczeni poprzez pranie mózgu, izolację oraz specjalne traktowanie.

 

Spiegel: Czy naprawdę chodzi tu o ” torturę izolacji” czy też "eksterminację poprzez warunki więzienne”? Czytacie mnóstwo gazet, jeśli zechcecie możecie słuchać radia albo oglądać telewizję. Pod tym względem, na przykład, Pan Baader ma biblioteczkę liczącą 400 książek. Jesteście w kontakcie z innymi członkami RAF. Wymieniacie pomiędzy sobą potajemne wiadomości. Przyjmujecie wizyty, a wasi prawnicy wchodzą i wychodzą.

 

RAF: Ktoś mógłby zastanowić się nad tymi faktami, jeśli wszystkie one pochodzą ze Spiegla oraz informacji wypuszczanych przez państwowe służby bezpieczeństwa.                     

           Jeśli ktoś ma dostęp do Spiegla albo do tych służb, może o to zapytać. Dwa, trzy, cztery lata izolacji społecznej - z pewnością nie więcej - to wystarczająco dużo, byś zdał sobie sprawę, że podlegasz procesowi eksterminacji. Możesz się z tym zmagać miesiącami, ale nie przez lata. Przebicie się poprzez instytucjonalne pranie mózgu za pomocą izolacji, jest dla nas sprawą przetrwania; to jest powód, dlaczego rozprawy ruszą dalej bez nas(1). Twierdzić, że używamy strajku głodowego, aby uczynić się niezdolnymi do więzienia oraz do pojawienia się w sądzie - podczas gdy wszyscy wiedzą, że jedyni polityczni więźniowie, którzy są traktowani, jako niezdolni do przebywania w warunkach więziennych, to ci, którzy są martwi - jest kontrtaktyką, to kontrpropaganda. BAW ( [Bundesanwaltschaft] Biuro Prokuratury Federalnej - często wskazywane, jako inicjator agresywnych oskarżeń oraz dochodzeń związanych ze sprawami prowadzonymi przeciwko partyzantce i lewicy)  już odsunął w czasie te rozprawy na trzy i pół roku, tak by więźniowie mogli zostać złamani przez izolację, przez skrzydło śmierci, pranie mózgu i psychiatryczną rekonstrukcję. BAW nie jest już dłużej zainteresowany, aby te rozprawy miały miejsce. Albo też, jeśli mają one mieć miejsce, to powinny odbywać się bez oskarżonych oraz ich obrońców, ponieważ oznacza to rozprawy na pokaz, dyskredytujące politykę rewolucyjną - władza imperialistycznego państwa zostaje wystawiona na pokaz, a Buback może osiągnąć to tylko wtedy, gdy nas tam nie ma.

 

Spiegel: Takie kłamstwa nie staną się bardziej przekonywujące, nieważne jak wiele razy będziecie jest powtarzać; społeczeństwo dawno temu zrozumiało, że rozpowszechniacie je w złej wierze, po to, aby podkopać wiarę w wymiar sprawiedliwości, to cel, w którym udało wam się osiągnąć pewne sukcesy.

 

RAF: Ponieważ są to fakty, nie możecie po prostu zlikwidować ich politycznego znaczenia, przez zaprzeczanie im.

 

Spiegel: Jesteście przetrzymywani do dyspozycji sądu, będąc obciążonymi poważnymi przestępstwami, takimi jak morderstwo oraz usiłowanie morderstwa. Czy nie jesteście przetrzymywani w takich samych warunkach jak inni tymczasowo aresztowani więźniowie.

 

RAF: Żądamy zakończenia specjalnego traktowania, nie tylko dla tych, którzy są tymczasowo aresztowani, ale również dla wszystkich więźniów politycznych - mamy przez to na myśli wszystkich proletariackich więźniów, którzy pojmują swoją sytuację w kategoriach politycznych, i którzy organizują się w solidarności z walką więźniów, niezależnie od tego, dlaczego znaleźli się w więzieniu.

Wymiar sprawiedliwości przetrzymuje także więźniów, którzy już zostali skazani na izolację, niektórzy nawet na cztery lata, na przykład: Werner Hoppe, Helmut Pohl, Rolf Heissler, Ulrich Luther oraz Siegfried Knutz. Znajdują się tu tysiące ludzi, niszczonych przez system więziennictwa, w momencie, gdy zaczynają oni stawiać opór, dochodzi do zerwania izolacji. Oto przeciw czemu walczymy poprzez ten strajk, jest to kolektywne działanie przeciwko instytucjonalizacji oraz izolacji. W starszych więzieniach, nie było wcześniej "izolacyjnych udogodnień" - oddzielnych skrzydeł dla "sprawiających kłopoty" -  czyli tych, którzy przeciwstawiają się nieludzkim warunkom, które ich uciskają - dlatego zostaną one zbudowane, na przykład w Tegel, Bruchsal, Straubing, Hannover, Zweibrücken, etc.

W swoim architektonicznym zamyśle nowe więzienia, uwzględniają izolację jako formę uwięzienia. Te zasady projektowania w RFN, nie przypominają modelu szwedzkiego, lecz raczej są one bliższe amerykańskim metodom i eksperymentom z faszystowskimi programami resocjalizacji.

 

rafgrafittimale.jpg

 

Spiegel: Powiedzcie nam, co macie na myśli w konkretnych warunkach, mówiąc o specjalnym traktowaniu. Przyjrzeliśmy się obecnym warunkom więziennym, w jakich przebywają członkowie RAF. Nie znaleźliśmy dowodów "specjalnego traktowania", zamiast tego zauważyliśmy raczej serie przywilejów.

 

RAF: Nie przyjrzeliście się niczemu. Dostaliście wasze informację od państwowych służb bezpieczeństwa i BAW.

Kiedy mówimy o specjalnym traktowaniu, mamy na myśli (2):

- 8 miesięcy w skrzydle śmierci dla Ulrike i Astrid;

- lata izolacji dla wszystkich więźniów RAF;

- przymusowe podawanie leków, zarządzone przez sąd, jako "technika śledcza"

- lata uwiązania na łańcuchu w czasie przeznaczonym na spacer;

- trwające nadal sądowe zarządzenie "natychmiastowego użycia siły", co oznacza okrutne traktowanie w celach pacyfikacyjnych, podczas transportu, podczas przesłuchania, w wyniku konfrontacji i w czasie wizyt.

- cenzurowanie gazet

- specjalne prawodawstwo

- specjalne budynki na potrzeby procesu więźniów RAF w Kaiserslautern oraz w Stammheim - rozdęty do 150 milionów marek (3) budżet państwowych środków ochrony, przeznaczony na proces w Stammheim tak, by odbył się on w betonowej fortecy, co będzie wymagało przeniesienia jednostek policji z trzech landów, nawet, jeśli wygląda na to, że nie zezwoli się na obecność tam, ani oskarżonym, ani ich prawnikom - przyjmując, że wymiar sprawiedliwości pozwoli oskarżonym żyć aż tak długo;

- przeszkadzanie obronie, ujawnianie jej materiałów oraz sekcji akt i dokumentów państwowych służb bezpieczeństwa oraz używanie ich w państwowych kampaniach wpływania na wyrok, a także wykluczania obrony.

 

Prasa Springerowska posiada dostęp do akt obrony oraz do akt, które BAW zataił przed obroną. Adwokaci obrony są śledzeni dzień i noc. Ich korespondencja jest otwierana, ich telefony są podsłuchiwane, a ich biura przeszukiwane. Za swoją pracę publiczną, otrzymują oni sankcje dyscyplinarne ze strony palestry adwokackiej. Krewni i odwiedzający są nękani przez państwowe służby bezpieczeństwa, nawet w pracy. Zostali sterroryzowani przez jawny nadzór. Ktokolwiek, kto chce do nas napisać albo złożyć nam wizytę, jest szpiegowany, a następnie kończy w aktach państwowych służb bezpieczeństwa.

Ze względu na nacisk wywołany strajkiem głodowym, poczynili pewne kosmetyczne zmiany, niewielkie rzeczy, detale, które Ministerstwo prezentuje ekipom filmowym. W rzeczywistości nic się nie zmieniło.

Rzeczywistość w tej chwili jest taka, że izolacja w więzieniach jest obecnie organizowana ze śmiertelnie techniczną precyzją - również teraz, gdy pozwolono więźniom na przebywanie w grupach dwuosobowych, przez kilka godzin. Nie kłóci się to z procesem niszczenia; to nadal pozostaje zamknięty system. Oznacza to, że pranie mózgu trwa nadal, a jakiekolwiek społeczne interakcje pozostają niemożliwe. Co się tyczy świata zewnętrznego, izolacji dopełnia wykluczanie adwokatów, a także ograniczanie ich liczby do trzech jednocześnie.

Biorąc pod uwagę warunki stworzone przez Possersa (4) - na przykład nasze tymczasowe aresztowanie, które przeciąga się już 6 lat  - oraz rolę BAW w przesunięciu procesu, jasne jest co mamy na myśli mówiąc o "eksterminacji poprzez warunki więzienne”. Znieście chociaż jeden z tych "przywilejów"!

 

Spiegel: Najpierw mówiliście, że przymusowe odżywianie było faszystowską taktyką, potem, gdy z głodu zmarł Holger Meins, określiliście jego śmierć, jako "morderstwo na raty". Czy nie jest to sprzeczność?

 

RAF: To nie my to powiedzieliśmy, ale przymusowe odżywianie jest taktyką stosowaną dla zmniejszenia wpływu strajku głodowego - jak się okazuję - na świat zewnętrzny; w skrócie, służy zakamuflowaniu morderstwa. Oto, dlaczego w więzieniach umieszczono jednostki intensywnej opieki, dzięki temu można będzie powiedzieć, że "zrobili wszystko, co było w ich mocy", pomimo tego, że nie zrobili najprostszej rzeczy, jaką mogliby zrobić: znieść izolację i specjalne traktowanie.

martwyholger.jpg

                                                                                     (Ciało Holgera Meinsa)

Holger Meins został umyślnie stracony przez systematyczne niedożywienie. Od początku, przymusowe odżywianie w więzieniu Wittlich, było metodą morderstwa. Najpierw, przeprowadzono je poprzez brutalny i bezpośredni gwałt, aby złamać jego wolę. Następnie, robiono to tylko na pokaz. Przy 400 kaloriach dziennie, to tylko kwestia czasu, z pewnością tylko dni, zanim ktoś umrze. Buback i Grupa Bezpieczeństwa, zaplanowali, by Holger Meins pozostał w więzieniu Wittlich, dopóki nie umarł. 21 października Najwyższy Sąd w Sztutgarcie nakazał, aby Holger Meins został przeniesiony do Sztutgartu, najpóźniej do 2 listopada. 24 października, Buback powiadomił sztutgarcki sąd, że państwowe służby bezpieczeństwa nie byłyby zdolne do zastosowania się do tego limitu czasowego - fakt ten ujawniono po śmierci Holgera. W końcu, Hutter, doktor więzienny, zupełnie odciął przymusowe odżywianie i poszedł na urlop.

Należy również wskazać na fakt, że przez cały czas trwania strajku BKA ( [Bundeskriminalamt] Federalne Biuro Kryminale - niemiecki odpowiednik FBI, szczególnie zaangażowany w aktywne działania policji przeciwko partyzantce i lewicy) otrzymywała "sprawozdania" od więziennej administracji na temat stanu więźniów. Trzeba podkreślić też, że, ponieważ widział, iż Holger umiera, Hutter, aby zapewnić sobie ochronę, zanim odszedł (na urlop-przy.tłum) zapytał Degenhardta o gwarancję, że nie zostaną postawione mu zarzuty, w takim sam sposób, w jaki postawiono je Degenhardtowi. Degenhardt był lekarzem, który w lecie 1973 r. podczas drugiego strajku, "z przyczyn medycznych", na dziewięć dni, pozbawił więźniów w Schwamstadt wody, tak, iż doprowadziło to do wywołania śpiączki. Jest on lekarzem, którego Buback opisał, w porównaniu do Freya, zajmującego się więźniami w Zweibrücken, jako osobę robiącą, co do niej należy. 

Holger został zamordowany według planu, zgodnie z którym harmonogram jego przeniesienia uległ manipulacji, tak, by stworzyć możliwość, dzięki której BAW i Grupa Bezpieczeństwa miały sposobność uderzyć w więźniów bezpośrednio. To, że przez tak długo nie przyjrzał się temu żaden dziennikarz, ani nikt o tym nie napisał, nie zmienia tych faktów, mówi to natomiast wszystko, co należy powiedzieć, na temat współpracy, współudziału i osobistych związków pomiędzy konglomeratami mediów, a państwowymi siłami bezpieczeństwa: BAW, BKA i wywiadem.

 

Spiegel: Nie da się naszym zdaniem zaakceptować waszej wersji o tzw. "morderstwie Holgera przeprowadzonym na raty". Według nas wygląda to, jakbyście mieli kompleks prześladowczy, co wydaje się zrozumiałe po latach spędzonych w podziemiu oraz w więzieniu. My, w Spieglu negatywnie oceniliśmy zachowanie Dr. Huttera, a BAW wszczął śledztwo w związku z jego działaniami.

 

RAF: Tu nie chodzi o Huttera, ani o jakiegokolwiek innego więziennego lekarza - oni nie decydują praktycznie o niczym. System medyczny w więzieniu jest zorganizowany hierarchicznie i niewątpliwie Hutter jest jedynie figurantem. Jest on świnią, ale tylko małą świnią, która w długich zmaganiach może zostać pociągnięta do odpowiedzialności, choć nikt, kto wie cokolwiek na temat więzienia albo medycyny więziennej, nie mógłby w to uwierzyć.  Gdy mówicie, że "skrytykowaliście" go, odwołujecie się do starej sztuczki mówienia o "błędach" po to, żeby faktyczny błąd nie uległ uświadomieniu: klasowe społeczeństwo, jego system sprawiedliwości i jego więzienne obozy.

Patrząc na sytuację w więzieniach, faszystowską demagogię mediów wokół strajku głodowego, jednogłośne chóry zawodowych polityków - nieposkromione wybuchy skierowane przeciwko pokojowym akcjom przeprowadzanym przez małe grupy ludzi, uwięzionych i odizolowanych, którzy zostali zepchnięci na pozycję ekstremalnej defensywy, jak gdyby strajk głodowy był atakiem militarnym – Strauss mówił o prawach wojny - wszystko to pokazuje, do jakiego stopnia polityczny i ekonomiczny kryzys systemu, podkopał jego fasadę prawowitości. Właśnie tam powinniście szukać choroby, w istotnym zainteresowaniu państwa, eksterminacją więźniów RAF, zamiast bełkotać o kompleksach prześladowczych.

Spiegel: Anglicy wstrzymali ostatnio przymusowe odżywianie, na przykład terrorystów z IRA. Strajki głodowe ustały wówczas natychmiast. Jak wy byście zareagowali gdyby podobnie postąpiono w waszym przypadku?

 

RAF: To nie jest nasz problem. CDU ( [Christlich Demokratisches Union Deutschlands] – Niemiecki Związek Chrześcijańskiej Demokracji – mainstreamowa partia konserwatywna) wzywa do wstrzymania przymusowego odżywiania, w ten sam sposób, w jaki skłania się otwarcie w stronę państwa stanu wyjątkowego i faszyzmu, podczas gdy SPD ( [Sozialdemokratische Partei Deutschlands] – Niemiecka Partia Socjaldemokratyczna) używa swojej wyborczej bazy i własnej historii w tym samym celu - jest nim faszyzm. Państwowa kontrola każdego aspektu życia, całkowita militaryzacja polityki, manipulacja mediów oraz indoktrynacja ludzi, wszystko, by pomóc w organizacji krajowej i zagranicznej polityki zachodnioniemieckiego imperializmu. Do tego strategia publiczna, sprowadzająca się do maskowania "społecznych wad" i sprzedawania ich pod postacią reform. Tak, więc CDU otwarcie zaleca morderstwo, podczas gdy SPD zatwierdza morderstwa, jako samobójstwa, będąc niezdolną do otwartego przyjęcia twardej linii państwowych służb bezpieczeństwa, która w ostatecznej analizie wyznacza nasze więzienne warunki.

 

Spiegel: Czy nie jest to jeszcze jedna sytuacja, w której walczycie z wiatrakami? Czy nie jest prawdą, że wszystko, co dotychczas usłyszeliśmy od RAF, oparte jest na ewidentnie fałszywej analizie państwa, społeczeństwa, SPD, CDU i wymiaru sprawiedliwości?

 

RAF: To, co tutaj sugerujecie jest dość głupie. To, co określacie, jako "ewidentnie fałszywe" nie jest jakimś rodzajem ściemy czy po prostu pozycji, którą utrzymujemy w osamotnieniu: proletariacka kontrwładza w odpowiedzi na waszą władze imperialistyczną - analityczny i praktyczny antagonizm.

Analitycznie jest to jałowe, aby podejmować dziennikarskie podejście mówienia o słabościach, skutkach i podstawach rewolucyjnej polityki - na tym polega wasza praca, aby dyskutować    jako, że  dziennikarstwo jest od dawna postrzegane, jako odgrywające wspierającą dla państwa rolę, to znaczy neguje ono politykę proletariacką. Dla nas, pytania - takie jak te zadawane przez Spiegel - są bezcelowe. Teoria i praktyka łączą się ze sobą jedynie poprzez walkę - to jest ich dialektyka. Rozwijamy naszą analizę, jako broń — jest, więc ona konkretna, i zostaje przedstawiona we właściwy sposób tylko w przypadkach, gdy mamy kontrolę nad jej publikacją.

 

Spiegel: Nie zakończycie strajku dopóki wasze żądania nie zostaną spełnione. Myślicie, że macie szansę na jego powodzenie? A może będziecie eskalować to, co się dzieje i na przykład, zaczniecie odmawiać przyjmowania wody, jeśli wasze żądania nie zostaną spełnione? Jakie działania wspierające przygotowujecie wewnątrz i na zewnątrz więzienia?

 

RAF: Buback wciąż wierzy, że może złamać strajk głodowy i wykorzystać go, by nas zniszczyć. Ma nadzieje osiągnąć to, uciekając się do morderstwa, wojny psychologicznej i kontrpropagandy - jak również przymusowego psychiatrycznego traktowania, które ma zostać wzmożone w więzieniu, wobec nas, przywiązanych siłą, 24 godziny na dobę, zdezorientowanych przez leki psychiatryczne oraz pozbawianie snu, tak by wywołać u nas kompletne fizyczne i psychiczne unieruchomienie.

 

                                                                                    (Siegfried Buback)

Buback otrzymał pomoc, której potrzebował, między innymi ze strony Inicjatywy Heinemanna, ale także ze strony faszyzmu, precyzyjnie sformułowanego w Spieglu, w eseju autorstwa Ditfurtha(5), dla którego morderstwo i przymusowe traktowanie psychiatryczne są słuszną grą dla jego cynicznych wypaczeń, oznaczając wzrost brutalności klimatu politycznego otaczającego strajk głodowy. Kiedy w połowie listopada, Carsten (6) rozpoczął wytwarzać propagandę, otwarcie wzywającą do zamordowania nas, wywołało to publiczny szok, spory i przerażenie.

Na tym polegała rola Heinemanna, żeby wyeliminować wszelkie utrzymujące się wątpliwości - pośród intelektualistów, pisarzy i duchownych - odnośnie twardej linii Bubacka. Rola tej postaci zawsze polegała na tym, aby agresywną strategię zachodnioniemieckiego imperializmu, przystrajać w język i formy, sprawiające, iż będzie ona wyglądać na humanitarną. Listy Heinemanna sprowadzały się do proszenia nas o podporządkowanie się praniu mózgu albo morderstwu. W ten sam sposób, kiedy jako Prezydent, rozgrzeszał Ruhlanda, przez swe listy zachęcał do wyroków śmierci, które chciało nałożyć na nas BAW, oraz gdy stosował humanitarne gesty, aby uspokoić sumienie swoich zwolenników. To, czego chciał, miało oczyścić drogę do morderstwa - tak samo jak w Wielkanoc 1968 roku, w czasie jego Prezydentury, gdy miał nadzieję wintegrować studentów, starych antyfaszystów i Nową Lewicę w ramy nowego faszyzmu.

Będziemy zaostrzać strajk, powstrzymując się od przyjmowania płynów, ale w obecnej sytuacji, gdy jesteśmy uwięzieni i odizolowani, nie planujemy żadnych innych działań zarówno poza jak i na terenie więzienia.

 

Spiegel: Czy śmierć Holgera Meinsa była dobra okazję dla kolektywu RAF?

 

RAF: To faszystowska projekcja, pomysł, pochodzący od kogoś, kto nie jest zdolny myśleć inaczej jak w kategoriach rynkowych - w kategoriach systemu, który sprowadza całe ludzie życie do pieniędzy, egotyzmu, władzy i osobistej kariery. My, powtarzamy za Che: "Partyzant powinien ryzykować własnym życiem, tylko wtedy, gdy jest to absolutnie niezbędne, kiedy jednak do tego dojdzie, nie powinien wahać się nawet przez moment." Śmierć Holgera z całą pewnością niesie w sobie "rezonans historii", oznaczający, że to, co zaczęło się wraz z zbrojną antyimperialistyczną walką stało się częścią historii ludzi na całym świecie.

" Okazja” w tym przypadku mogłaby oznaczać, tylko to, że sytuacja ta przełamała blokadę infromacji na temat strajku. Wy osobiście ponosicie część odpowiedzialności za fakt, że tak wielu ludzi otwiera oczy dopiero wtedy, gdy ktoś w końcu zostaje zamordowany, i dopiero wówczas zaczynają oni zdawać sobie sprawę z tego, co się dzieje. Od ośmiu tygodni Spiegel nie powiedział ani słowa o strajku głodowym czterdziestu więźniów politycznych, aby zapobiec reakcjom solidarności oraz pozostawić ich narażonymi na atak. Wasze pierwsze doniesienie w tej sprawie ukazało się dopiero w 53 dniu strajku, pięć dni przed śmiercią Holgera.

 

Spiegel: Czy jesteście przygotowani na to by patrzeć jak umierają kolejne osoby?

 

RAF: Buback zasiada za swoim biurkiem, oczekując na to.

 

Spiegel: Powinniście wiedzieć, że uważamy to za ohydną sugestię.

RAF: Oestereicher, Przewodniczący angielskiego Amnesty International, zawodowy obrońca praw człowieka, prowadzący rozmowy z Bubackiem, usiłując mediować z państwem, był "zszokowany" "lodowato-zimnym" sposobem, w jaki Buback "igra życiem więźniów." To jest cytat.

 

Spiegel: Jaka jest wasza analiza sytuacji w Republice Federalnej ?

 

RAF: Imperialistyczne centrum. Kolonia Stanów Zjednoczonych. Amerykańska baza wojskowa. Czołowa imperialistyczna siła w Europie Zachodniej oraz wśród Społeczności Europejskiej. Druga najsilniejsza władza wojskowa w NATO. Przedstawiciel interesów amerykańskiego imperializmu w Europie Zachodniej.

Pozycję Republiki Federalnej względem Trzeciego Świata, charakteryzuje fuzja Niemiec Zachodnich z Amerykańskim imperializmem (politycznie, ekonomicznie, militarnie, ideologicznie oparta na tym samym zainteresowaniu eksploatacją Trzeciego Świata, jak również standaryzacją/ ujednoliceniem ich struktur społecznych, poprzez koncentrację kapitału i kulturę konsumpcyjną): w warunkach jej udziału w wojnach toczonych przez imperializm, jak również bycia "miastem" w sensie ogólnoświatowego procesu rewolucyjnego, polegającego na okrążaniu miast przez światową wieś.

Tak więc, guerilla w metropolii jest guerillą miejską w dwóch znaczeniach: geograficznym, gdyż pojawia się ona, działa i rozwija w wielkich miastach oraz w znaczeniu strategicznym, a także polityczno-wojskowym, ponieważ atakuje represywny mechanizm imperializmu wewnątrz metropolii, od środka, tak jak partyzanci działający na tyłach wroga. To właśnie mamy na myśli mówiąc dziś o proletariackim internacjonalizmie.

Podsumowując: Republika Federalna jest częścią imperialistycznego systemu państw, nie jako jeden z krajów uciskanych, lecz raczej jako napastnik. W kraju takim jak ten, rozwój proletariackiej kontrwładzy i walki wyzwoleńczej w celu rozbicia panujących struktur władzy musi być internacjonalistyczny od samego początku, co jest możliwe, wyłącznie poprzez strategiczny i taktyczny związek z walkami wyzwoleńczymi narodów cierpiących ucisk.

Patrząc historycznie, od 1918-1919, niemiecka burżuazja imperialistyczna oraz jej państwo, posiadają przewagę w ofensywie przeciwko ludowi, począwszy od kompletnego zniszczenia organizacji proletariackich przez faszyzm oraz ze względu na pokonanie starego faszyzmu, nie przez walkę zbrojną tutaj, lecz przez armię radziecką oraz zachodnich aliantów, od tamtego czasu aż do dnia dzisiejszego.

W latach dwudziestych, mieliśmy do czynienia ze zdradą ze strony Trzeciej Międzynarodówki (7), włączając w to wszystkie partie komunistyczne zupełnie podporządkowane Związkowi Radzieckiemu, co zapobiegło rozwojowi KPD w kierunku rewolucji oraz zdobycia władzy na drodze polityki zorientowanej wokół walki zbrojnej, która mogłaby rozwinąć tożsamość klasową oraz rewolucyjną energię. Po roku 1945, amerykański imperializm usiłował wyprać ludziom mózgi poprzez antykomunizm, kulturę konsumpcyjną oraz polityczną, ideologiczną, a nawet militarną restaurację faszyzmu w postaci Zimnej Wojny. Nawet NRD nie rozwinęło komunistycznej polityki w oparciu o wojnę wyzwoleńczą. W przeciwieństwie do Francji, Włoch, Jugosławii, Grecji, Hiszpanii, a nawet Holandii na jej obszarze nie było tu masowego antyfaszystowskiego zbrojnego ruchu oporu. Wszelkie istniejące ku temu warunki, zostały zniszczone przez Zachodnich Aliantów po roku 1945.

Zarówno dla nas, jak i dla legalnej lewicy w tym kraju, oznacza to, że nie mamy się na czym oprzeć, nic na czym moglibyśmy historycznie bazować, nic co moglibyśmy uznać za oczywiste w kategoriach proletariackiej organizacji czy świadomości, nie mamy nawet demokratycznych, republikańskich tradycji. W warunkach polityki wewnętrznej, jest to jeden z czynników, który czyni możliwym dryf w kierunku faszyzmu, w połączeniu z przesadnym rozrostem aparatu policyjnego, państwowych służb bezpieczeństwa, rozumianych, jako państwo w państwie, faktycznej koncentracji władzy oraz mnożenia się specjalnego, faszystowskiego prawodawstwa w ramach programów "międzynarodowego bezpieczeństwa" - od Praw Stanu Wyjątkowego do obecnych specjalnych praw, zezwalających na odbywanie się pokazowych rozpraw, pomimo nieobecności oskarżonych i ich prawników, pozwalających wykluczać "radykałów" ze służb publicznych, a także rozciągających jurysdykcję BKA. Demokracja, która nie została zdobyta przez ludzi, lecz zamiast tego narzucona im, nie posiada masowej bazy, nie może zostać i nie będzie obroniona.

Wszystko to w ogólnym rachunku, określa specyficzne warunki w obrębie granic Republiki Federalnej.

 

Spiegel: Jak dotąd, wszystkie wasze bomby i slogany, przyciągnęły tylko niewielkie grupy intelektualistów oraz sympatyków komunizmu. Sądzicie, że będziecie w stanie dokonać zmiany tego wszystkiego o czym mówicie?

 

RAF: Wyzwoleńcze wojny ludów Trzeciego Świata mają swoje polityczne, militarne i ideologiczne reperkusje wewnątrz miejskich społeczeństw (w sensie społeczeństw zachodnioeuropejskiej metropolii, centrum systemu - przyp. tłum.), do czego odnosi się Lin Biao(8), mówiąc o "ścinaniu imperializmu z nóg" Kładą one nacisk na sprzeczności w metropolii. Metody, na których system bazuje, aby ukryć te sprzeczności, przestają funkcjonować. Reforma staje się uciskiem. Policyjne i wojskowe budżety stają się kolosalnie rozdęte, na obszarach gdzie panuje społeczny niedostatek. Nieuchronnie, ujawnia się kryzys systemu: zubożenie ludności, militaryzacja polityki i wzrost ucisku. Historyczna, politycznie defensywna interwencja w ten proces dezintegracji tworzy podstawy dla rewolucyjnej polityki u nas.

 

Spiegel: Często jesteście krytykowani za absolutny brak wpływu na masy i łączności z ludźmi. Czy nie wydaje wam się, że może wynikać to z braku kontaktu kolektywu RAF z rzeczywistością? Czy wasz punkt widzenia uległ zaostrzeniu? Wiele osób odnosi obecnie wrażenie, że jedyni, którzy poświęcają wam uwagę, to ci, którym was żal oraz, że nie zgadza się wami nawet skrajna lewica. Gdzie waszym zdaniem znajdują się wasi zwolennicy?

 

RAF: Polityka RAF miała swoją siłę rażenia. Nie zwolennicy, nie sympatycy, ani nie spadkobiercy organizacji, ale RAF i jej polityczne skutki w oczywisty sposób sprawiła, że - jako wynik zasięgu działań podjętych przeciwko nam przez państwo - wielu ludzi ujrzało to państwo, takim, jakie jest ono naprawdę: jako narzędzie ucisku imperialistycznej burżuazji skierowane przeciwko ludziom. Co do stopnia w jakim identyfikują się oni z naszą walką , zaczną oni zyskiwać świadomość – ostatecznie władza systemu zdemaskuje się jako coś, co jest relatywne, a nie absolutne. Odkryją, że każdy może coś zrobić, że uczucie bezsilności nie ma pokrycia w rzeczywistości na poziomie proletariackiego internacjonalizmu. Zdadzą sobie sprawę ze związku pomiędzy walkami wyzwoleńczymi w Trzecim Świecie, a tymi tutaj, uświadomią potrzebę pomocy i pracy, zarówno legalnej jak i nielegalnej. Na poziomie praktyki, nie wystarczy gadać. Możliwe jak i niezbędne jest, aby równocześnie działać.

 

Spiegel: Zamierzacie pozostać organizacją kadrową i obalić system samodzielnie, czy też wciąż macie nadzieje, że będziecie zdolni porwać za sobą masy robotnicze?

 

RAF: Żaden rewolucjonista nie chce "obalać systemu samodzielnie", to śmieszne. Nie ma rewolucji bez ludu. Niektórzy opowiadają tego typu rzeczy o Blanquim, Leninie oraz Che, a teraz również o nas, robią to jednak wyłącznie po to, aby potępić rewolucyjną inicjatywę, odwołując się do mas w celu usprawiedliwienia i wciskania reformistycznej polityki.

Nie chodzi o to, by walczyć samotnie, lecz, by, poprzez codzienne walki, mobilizacje i organizowanie się w łonie części legalnej lewicy, wytworzyć polityczno-militarną awangardę, polityczno-militarny rdzeń, zdolny do założenia nielegalnej infrastruktury, która jest konieczna, aby mieć zdolność do działania. W warunkach prześladowania, trzeba rozwijać praktykę nielegalności, która może dostarczać ciągłości, orientacji, siły i kierunku legalnym walkom w fabrykach oraz dzielnicach, na ulicach i uniwersytetach. Dzięki temu, wskazuje ona na to, co jest niezbędne w obecnym momencie ekonomicznego i politycznego kryzysu systemu imperialistycznego: przejmowanie władzy politycznej.

Naszym politycznym celem, o osiągnięcie którego walczymy, jest silny ruch partyzancki w metropolii. Jeżeli legalne ruchy oraz ruchy, które rozwinęły się w odpowiedzi na sprzeczności systemu, mają nie ulec zniszczeniu wskutek represji, równie szybko, jak powstają, to jest to niezbędny krok, w obecnej fazie wyraźnej klęski i upadku amerykańskiego imperializmu. W epoce międzynarodowego kapitału, międzynarodowych represji imperialistycznych w kraju i za granicą, partyzantka organizuje proletariacką kontrwładzę, reprezentując w ten sposób te same rzeczy, które robiła kadra Bolszewików, w czasach Lenina. Poprzez ten proces - narodowy i międzynarodowy - doprowadzi to do powstania partii rewolucyjnej.

Głupotą jest twierdzić, że działamy samotnie, biorąc pod uwagę aktualny stan antyimperialistycznych walk w Azji, Ameryce Łacińskiej, Afryce oraz w Wietnamie, Chile, Urugwaju, Argentynie i w Palestynie. RAF nie jest sama w Europie Zachodniej: są tutaj także IRA, ETA, jak również grupy walki zbrojnej we Włoszech, Portugalii oraz Anglii. Od roku 1968 istniały grupy miejskiej partyzantki w Ameryce Północnej.

 

Spiegel: Wygląda na to, że właśnie teraz wasza baza składa się z 40 towarzyszy RAF, znajdujących się w więzieniu i około trzystu anarchistów żyjących w podziemiu na terenie RFN. Co z grupą waszych sympatyków?

 

RAF: To są nieustannie zmieniające się dane publikowane przez BKA. Jest ono jednak w błędzie. Nie da się tak łatwo policzyć ilości osób, które zyskują świadomość, gdyż jest to proces. W tym momencie solidarność rozprzestrzenia się w skali międzynarodowej. Równocześnie, międzynarodowa opinia publiczna staje się coraz bardziej doinformowana na temat zachodnioniemieckiego imperializmu oraz represji, jakie mają tu miejsce.

Dzięki istnieniu RAF mamy do czynienia ze wzrastającym procesem dyskusji i polaryzacji w łonie legalnej lewicy, ze względu na stosunek do walki zbrojnej. Nowy antyfaszyzm przybiera kształt, który nie polega na apolitycznej litości dla ofiar i prześladowanych, lecz przeobraża się w identyfikację z walką antyimperialistyczną, skierowaną przeciwko policji, państwowym służbom bezpieczeństwa, międzynarodowym korporacjom i imperializmowi Stanów Zjednoczonych.

Gdybyśmy byli tylko rybami w wodzie oraz jeśli rewolucyjna polityka tutaj, miałaby tak ograniczoną bazę, jak głosicie to wy oraz kampania wojny psychologicznej, wówczas Helmut Schmidt nie umieściłby RAF na liście pięciu rzeczy, które wymienił podczas swojego noworocznego przemówienia 1974 roku, jako najbardziej przerażających dla imperializmu - ogólnoświatowej inflacji, kryzysu naftowego, Guillaume (9), bezrobocia i RAF.

 

Spiegel: Mówi się, że jednym z waszych głównych źródeł wsparcia jest tuzin albo więcej, prawników, którym zarzuca się koordynowanie dla was różnych spraw na zewnątrz i wewnątrz więzień. Jaką rolę odgrywają wasi prawnicy?

 

RAF: Zaangażowani prawnicy, włączeni w nasze sprawy, ulegają upolitycznieniu w nieuchronny sposób, ponieważ zupełnie dosłownie, przy każdym ruchu, począwszy od ich pierwszej wizyty u więźniów RAF, doświadczają oni tego, że wszystko, co sądzili dotąd o systemie prawa, okazuje się nie mieć pokrycia w rzeczywistości. Rewizje osobiste, cenzura poczty, przeszukania cel, histeria, paranoja, orzeczenia Komisji Dyscyplinarnej, kryminalizacja, wojna psychologiczna, prawodawstwo przygotowywane na zamówienie, aby można było ich wykluczyć, na czubku tego wszystkiego widzą oni, specjalne warunki, którym jesteśmy poddawani oraz ich własną całkowitą bezsilność, zmienienia czegokolwiek na normalnej drodze, to znaczy, poprzez używanie pewnych dozwolonych argumentów w sądzie, widzą także fakt, że każdy krok na tej drodze nie jest określany przez sędziów, podejmujących dotyczące nas decyzje, lecz przez Bońską Grupę Bezpieczeństwa i BAW. Niezgodność pomiędzy literą prawa i rzeczywistością prawa, pomiędzy symulowaniem zasad prawa i rzeczywistością państwa policyjnego, przeobraża ich w obrońców państwa konstytucyjnego, w antyfaszystów.

Określanie ich "siłami pomocniczymi", którymi nie są, to część kontrstrategii BAW i BKA. W dużym stopniu system sprawiedliwości został podporządkowany bezpieczeństwu państwa, po to by służyć celom kampanii kontrpartyzanckiej i aby pomagać BAW w jego/ jej strategii eksterminacji. W tym kontekście, adwokaci obrony, nalegający na oddzielenie władz, traktowani są jako przeszkoda w zmierzaniu w stronę faszyzmu i nieuchronnie muszą stać się obiektem ataku.

 

Spiegel: Czy istnieją polityczne różnice między wami a innymi podziemnymi grupami anarchistycznymi?

 

RAF: Nie w kwestii Spiegla.

 

Spiegel: Co z Ruchem 2 Czerwca, który zamordował Najwyższego Sędziego Berlina Zachodniego Drenkmanna?

 

RAF: Powinniście spytać o to Ruch 2 Czerwca.

 

Spiegel: Czy uważacie, że morderstwo Drenkmanna cokolwiek rozwiązało?

 

RAF: Drenkmann nie stał się czołowym sędzią prawie trzymilionowego miasta bez zrujnowania życia tysiącom ludzi, pozbawiania ich prawa do życia, dławienia ich prawami, zamykania w więziennych celach oraz niszczenia ich przyszłości.

 Co więcej, patrząc na same fakty, pomimo wezwań ze strony najwyższych władz Niemiec Zachodnich, Prezydenta Republiki oraz Prezydenta Sądu Konstytucyjnego, na jego pogrzeb przybyło zaledwie 15 000 Berlińczyków, a wszystko to w mieście gdzie na antykomunistyczne demonstracje zwykło przychodzić od 500 000 do 600 000 ludzi. Sami wiecie, że całe oburzenie związane z atakiem na sędziego Berlina, nie jest niczym więcej jak tylko propagandą i hipokryzją, nikt nie opłakuje tego fałszywego wizerunku. Cały to ćwiczenie było dla burżuazji i imperialistów, tylko sposobem, aby przekazać pewną wiadomość. Oburzenie było jedynie odbiciem działania w partykularnym interesie politycznym, niczym więcej.

http://img297.yfrog.com/img297/6591/drenkmann.jpg

                                                                                  (Gunter von Drenkmann)

Ten, kto, nie licząc ludzi należących do klasy panującej, automatycznie identyfikuje się z tego rodzaju pozorną maską wymiaru sprawiedliwości, zwyczajnie zaczyna zdawać sobie sprawę, że gdziekolwiek panuje eksploatacja, tam może on wyobrażać sobie siebie tylko po stronie wyzyskiwaczy. W kategoriach analizy klasowej, lewicowcy i liberałowie, którzy oprotestowują zabójstwo Drenkmanna, po prostu się wystawiają.

 

Spiegel: Widzimy coś zupełnie innego. Wiemy, że Drenkmann został zastrzelony i traktujemy usprawiedliwienia tego morderstwa przez RAF, jako oburzające, nic innego jak sprawiedliwość motłochu i linczu wymierzoną za tak zwane "zbrodnie", popełnione zbiorowo przez jak to określacie "faszystowski" system sprawiedliwości. Nawet, jeśli ktoś zaakceptuje zasadę, że cel uświęca środki, jak oczywiście uważacie, to może on zauważyć, że publiczna reakcja na morderstwo Drenkmanna stanowiła porażkę dla RAF.

 

RAF: Logika środków zależy od celów. Niczego nie usprawiedliwiamy. Rewolucyjna przemoc jest nie tylko uprawomocniona, jest ona naszą jedyną opcją, i oczekujemy, że w miarę jej rozwoju przyniesie ona klasie, dla której piszecie, znacznie więcej okazji, by pozbyć się ignoranckich przekonań, i nie chodzi tu tylko o próbę porwania sędziego. Akcja była skuteczna - jako środek wyrazu naszej miłości, żałoby i gniewu po zamordowaniu uwięzionego bojownika. Jeśli będą pogrzeby - to będą one po obu stronach.

Wasze oburzenie powinno być oceniane w świetle waszego milczenia przy okazji ataku w Bremen, gdzie bomba wybuchła ukryta w maszynie handlowej, na krótko po tym jak odwołano mecz futbolowy.(10) W przeciwieństwie do akcji wymierzonej przeciwko Drenkmannowi, bomba ta nie była wymierzona w przedstawiciela klasy rządzącej, lecz w zwykłych ludzi; to była akcja w faszystowskim stylu CIA, a jednak mimo to spotkała się ona z o wiele mniej gwałtowną reakcją. Jak wyjaśnicie to, że w tym przypadku Policja Kolejowa w Bremen była w stanie gotowości od rana 8 grudnia - dnia w którym podłożono bombę o godzinie 4:15 po południu - ponieważ została ostrzeżona przez Heskie Biuro Kryminalne, że spodziewać się można przeprowadzenia ataku na terenie stacji bądź w pociągu.

           Jak wyjaśnicie fakt, że już o 3:30, Cywilna Służba Ochrony w Północnym Bremen otrzymała polecenie wysłania pięciu ambulansów na stację główną, ponieważ podłożona bomba miała zaraz wybuchnąć, podczas gdy policja, która pojawiła się tam natychmiast po eksplozji, oświadczyła, że oni odebrali tylko pogróżki na temat bomby o 3:56 po południu, oraz, że sądzili iż do wybuchu dojdzie w domu towarowym w centrum. Władze Bremen nie tylko znały dokładny czas i miejsce ataku, ale również natychmiast po nim wydały to oświadczenie sporządzone po to, aby zataić, poddać manipulacji oraz skierować na inne tory wszelkie możliwe śledztwo, z dala od tego, co one same właściwie robiły w tym czasie. A zatem gdzie jest wasze oburzenie w tym przypadku?

 

Spiegel: Przyjrzymy się waszym zarzutom. Po zejściu do podziemia wy sami akcentowaliście przemoc. Gdy bomby wybuchły w Monachium, Heidelbergu i Hamburgu, RAF uważała je za działania polityczne i jako takie je przedstawiała. Czy od tamtej pory uznaliście, że ta przemoc przeciwko własności i ludziom, była nieefektywna - że nie przyciąga ona solidarności, lecz raczej wywołuje odrzucenie - czy też zamierzacie nadal podążać ta drogą?

 

RAF:  Pytanie brzmi, kogo ona odrzuca? Nasze zdjęcia zostały wywieszone na ulicach Hanoi, ponieważ atak RAF przeprowadzony w Heidelbergu, zniszczył komputer, służący do programowania i naprowadzania amerykańskich bombowców działających w Wietnamie Północnym. Amerykańscy oficerowie, żołnierze i politycy uznali to za odpychające, ponieważ we Frankfurcie i Heidelbergu, zostali niespodziewanie skonfrontowani z Wietnamem i od tej pory nie mogli już dłużej czuć się tu bezpieczni.

Dziś, polityka rewolucyjna powinna być prowadzona zarówno na płaszczyźnie politycznej jak i militarnej. Wynika to ze struktury imperializmu, który musi zapewnić sobie obszar kontroli zarówno wewnętrznie jak i zewnętrznie, w metropolii jak i w Trzecim Świecie, głównie przy użyciu wojskowych środków, poprzez sojusze wojskowe, militarne interwencje i programy kontrpartyzanckie, a także przez "międzynarodowe bezpieczeństwo", np. budowanie międzynarodowych mechanizmów utrzymywania swojej władzy.  Biorąc pod uwagę imperialistyczną zdolność do stosowania przemocy, nie może być mowy o polityce rewolucyjnej bez  rozwiązania kwestii przemocy na każdym etapie organizacyjnym w procesie rozwoju rewolucji.

 

Spiegel: Jak postrzegacie samych siebie? Czy uważacie się za anarchistów czy marksistów?

 

RAF: Za marksistów. Jednakże tworzony przez państwowe służby bezpieczeństwa obraz anarchisty nie jest niczym więcej jak tylko antykomunistyczną kampanią nienawiści, wyposażoną w przedstawianie anarchistów, jako osób zainteresowanych wyłącznie wysadzeniem czegoś. W ten sposób, zostaje wyznaczona niezbędna terminologia służąca rządowej kampanii kontrpartyzanckiej, pozwalająca manipulować lękami zawsze czającymi się pod powierzchnią. Niepokojami dotyczącymi bezrobocia, kryzysu i wojny, napędzającymi poczucie niepewności związane z warunkami życia, którego doświadczają ludzie w społeczeństwie kapitalistycznym, i które wykorzystuje się do sprzedawania ludziom środków "bezpieczeństwa wewnętrznego", jako pozwalających utrzymać pokój i ochronę, w formie militarnej maszynerii państwowej - policji, służb specjalnych i armii. Rząd próbuje w ten sposób stworzyć reakcyjną, faszystowską, masową mobilizację społeczną, manipulując ludem i sprawiając, że zaczyna się on utożsamiać z państwową machiną przemocy. Prowadzi to do reakcyjnej i faszystowskiej masowej mobilizacji ludzi, poddając ich manipulacji, wskutek której, identyfikują się oni z państwowym mechanizmem przemocy.

To także próba przywołania starego sporu między Marksizmem a rewolucyjnym anarchizmem i wykorzystania go na korzyść imperialistycznego państwa, wykorzystania przeciwko nam uprzejmego oportunizmu współczesnego Marksizmu: "Marksiści nie atakują państwa, lecz kapitał." oraz " To nie ulice, lecz fabryki stanowią klucz do walki klasowej", i tak dalej. Biorąc pod uwagę tę niepoprawne rozumienie Marksizmu, należałoby uznać, że Lenin musiał być anarchistą, a jego praca "Państwo i Rewolucja" była praca anarchistyczną. Podczas gdy faktycznie jest to strategiczny przewodnik rewolucyjnego Marksizmu. Doświadczenie wszystkich ruchów partyzanckich jest proste: narzędzie Marksizmu-Leninizmu - które Lenin, Mao, Giáp, Fanon i Che wzięli z Marksistowskiej teorii i rozwinęli - było dla nich przydatną bronią w walce antyimperialistycznej.

 

Spiegel: Jak dotąd, lud jest zaniepokojony, wydawałoby się, że "wojna ludowa" obmyślona przez RAF stała się wojną przeciwko ludowi. Böll powiedział kiedyś o wojnie sześciu przeciwko sześćdziesięciu milionom.

 

RAF: To tylko myślenie życzeniowe imperialistów. W ten sam sposób, w 1972 r. gazeta Bild zamieniła ideę wojny ludowej w "wojnę przeciwko ludowi." Jeżeli sądzicie, że Bild jest głosem ludu... Nie podzielamy pogardy Bölla dla mas, ponieważ NATO, międzynarodowe korporacje, państwowe służby bezpieczeństwa, 127 baza wojskowa Stanów Zjednoczonych w Republice Federalnej, Dow Chemical, IBM, General Motors, wymiar sprawiedliwości, policja oraz BGS nie są ludem. Co więcej, wbijanie do świadomości ludzi, że polityka firm naftowych, CIA, BND, Verfassungsschutz (Urząd Ochrony Konstytucji - przyp.tłum) i BKA jest tożsama z interesem ludu oraz że imperialistyczne państwo reprezentuje wspólne dobro jest rolą Bilda, Spiegla oraz wojny psychologicznej toczonej przez państwowe służby bezpieczeństwa przeciwko ludowi oraz przeciwko nam.

 

Spiegel: Vox Populi, vox RAF? Czy nie zauważyliście, że nikt już nie wychodzi dla was na ulice? Gdy odbywa się rozprawa RAF, mało kto pojawia się w sądzie. Czy nie zauważyliście, że od momentu, gdy zaczęliście rzucać bomby, nikt nie był skłonny by udzielać wam schronienia? Wszystkie z tych okoliczności zdają się w jakiś sposób wyjaśniać sukcesy odniesione w polowaniu na was w roku 1972. To wy a nie  Böll, macie pogardę dla ludzi.

 

RAF: To miło z waszej strony, że powielacie klisze Hackera, sytuacja jednak wygląda w ten sposób: taktycznie słaba i podzielona legalna lewica, stając wobec ciężkich represji o zasięgu krajowym, nie jest w stanie przekształcić reakcyjnej mobilizacji w taką, która byłaby rewolucyjna. To nie należy do jej programu. To właśnie dokładnie z powodu tej sprzeczności polityka proletariacka musi być polityką zbrojną

Wasza głupawa polemika, w której brak zrozumienia dla strategii i analizy klasowej, może zostać podważona przez rozważenie następujących faktów.  

RAF, jej polityka, jej linia oraz jej akcje są proletariackie i stanowią pierwszy etap proletariackiej kontrprzemocy. Walka dopiero się rozpoczęła. Mówicie o tym, że część z nas jest więźniami - to tylko komplikacja. Nie wspominacie za to o politycznej cenie, jaką to imperialistyczne państwo zapłaciło za polowanie na tą małą część, RAF. Ponieważ jednym z celów rewolucyjnego działania - jego taktyki w obecnym momencie oraz rozwoju - jest zmuszenie państwa do ukazania swojej istoty, zmuszenie go do reakcji jego siłowych struktur, w taki sposób, by jego narzędzia represji stały się oczywiste i widoczne oraz by sytuacja ta mogła zostać przekształcona w podstawę dla walki i rewolucyjnej inicjatywy. Marks powiedział: “Rewolucja rozwija się przez zrodzenie potężnej, zjednoczonej kontrrewolucji, przez wytworzenie przeciwnika, dzięki któremu, partia buntu przerodzi się w partię prawdziwie rewolucyjną.”(11)

Zadziwiającą rzeczą nie jest to, że doświadczyliśmy porażki, lecz to, że pięć lat później nadal tu jesteśmy. Fakty, o których wspomina rząd, zmieniły się. W odpowiedzi na ankietę przeprowadzoną w 1972 r. 20% dorosłych powiedziało, że ukryłoby jedno z nas w swoim domu na noc, nawet gdyby niosło to ze sobą ryzyko postawienia zarzutów kryminalnych. W 1973 r. ankieta w szkołach średnich wykazała, że 15% uczniów identyfikuje się z działaniami RAF. Oczywiście wartość rewolucyjnej polityki nie może być mierzona poprzez badania opinii publicznej, ponieważ nie da się określić ilości w przypadku procesu zyskiwania świadomości, nabywania wiedzy i upolityczniania się. Ale pokazuje to jak koncepcja zbrojnego powstania rozwija się w przeciągającej się wojnie ludowej - pokazuje to jak dzięki walce z imperialistycznymi strukturami władzy, ludzie w końcu rozpoznają swoje położenie i wyzwalają się spod dominacji medialnego prania mózgu - ponieważ nasza wojna jest jedyną prawdziwą, jest wojną przeciwko rzeczywistym wrogom ludu, podczas gdy kontrrewolucja jest zmuszona stawiać fakty na głowie.

Równocześnie, w metropoliach istnieje problem szowinizmu obecnego w świadomości ludzi, na który nieco uwagi zwraca koncepcja arystokracji robotniczej, traktowanej jako kategoria ekonomiczna. Problem, polega na tym, że tożsamość narodowa w metropoliach może odgrywać rolę wyłącznie reakcyjną, gdyż pociąga ona za sobą identyfikację z imperializmem. Oznacza to, że już od samego początku, masowa świadomość rewolucyjna jest możliwa tylko w formie proletariackiego internacjonalizmu, poprzez identyfikowanie się z antyimperialistycznymi walkami wyzwoleńczymi ludów Trzeciego Świata. Nie może ona zostać rozwinięta po prostu przez walkę klasową prowadzoną u nas. Zadaniem guerilli działającej w metropolii jest stworzenie tego związku, uczynienie proletariackiego internacjonalizmu podstawą dla prowadzenia rewolucyjnej polityki tutaj, połączenie walki klasowej u nas z ludowymi walkami wyzwoleńczymi w Trzecim Świecie.

 

Przypisy:

 

* Dosłownie tytuł ten należałoby przetłumaczyć, jako: “Będziemy zaostrzać strajk głodowy, poprzez odmawianie przyjmowania płynów”.

1. § 231a i § 231b właśnie stały się obowiązujacym prawem, częścią Lex Baader - Meinhof, pozwalając na kontynuowanie rozpraw pomimo nieobecności oskarżonych.

 

2. W oryginale lista ta stanowi jeden długi paragraf; zmieniliśmy ją tak by stała się bardziej czytelna.

 

3. W tamtym okresie około 60 millionów dolarów.

4.  Wówczas Diether Posser był Ministrem Sprawiedliwości z ramienia SPD na terenie Północnego Renu-Westfalii.

 

5. Christian von Ditfurth, historyk i dziennikarz.

 

6. Karl Carstens, były nazista, który wówczas był Liderem Opozycji tworzonej przez CDU w niemieckim parlamencie.

 

7. Trzecia Międzynarodówka była ogólnoświatową organizacją, zrzeszającą partie komunistyczne pod przewodnictwem ZSRR.

 

8. Lin Biao był bliskim współpracownikiem Mao, i drugim po Mao przywódcą podczas Rewolucji Kulturalnej.

 

9. Jest to odniesie do "Sprawy Guillaume'a.” Guillaume Günter był wschodnioniemieckim szpiegiem, który pracował, jako osobisty asystent Kanclerza wywodzącego się z SPD, Willy'ego Brandta. Został zdemaskowany pod koniec 1973 roku i aresztowany 24 kwietnia, 1974 r. Kryzys zmusił Willy'ego Brandta do ustąpienia, robiąc tym samym miejsce dla otwarcie prawicowego i proamerykańskiego Helmuta Schmidta, który przejął partię i urząd Kanclerza. Guillaume został wypuszczony do NRD w 1981 r.

 

10 Zamach w Bremen i inne ataki przeprowadzane pod fałszywą flagą RAF omówione zostały w 9 rozdziale książki "the Red Army Faction: a Documentary History, Volume 1: Projectiles for the People", zatytułowanym:  "Shadow Boxing: Countering Psychological Warfare." (Walcząc z cieniem. Psychologiczna wojna kontrpartyzancka).Rozdział ten wkrótce ukaże się na naszej stronie. Oświadczenia RAF dotyczące tych wydarzeń znaleźć można na str. 371 wymienionej tu książki.

 

11.  Jest to cytat pochodzący z “Walk klasowych we Francji”, serii artykułów napisanych przez Marksa w 1850 r. na temat rewolucji i kontrrewolucji we Francji w okresie 1848 – 1849 r. Artykuły te dostępne są w języku polskim pod adresem: http://www.marx.org/polski/marks-engels/1850/wkwf/index.htm

 

 Tłum: baader-meinhof.org.pl

 

Poprawki: M&M

 

The Red Army Faction, A Documentary History Volume 1: Projectiles for the People


Powyższy rozdział pochodzi z książki "Frakcja Czerwonej Armii, Historia Dokumentalna, Część 1: Pociski w imię Ludu" dostępnej poprzez leftwingbooks.NET

 

Wydawnictwo Kersplebedeb jest w trakcie wydawania (ukazał się juz pierwszy tom) dwutomowej książki przedstawiającej najważniejsze manifesty, dokumenty oraz historię Frakcji Czerwonej Armii.

Więcej informacji na temat RAF znajdziesz pod adresem: www.germanguerilla.com

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat ukazującej się właśnie dwutomowej historii RAF pisz na adres:  \n Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Zdjęcia w tekście dodane zostały przez redakcję baader-meinhof.org.pl.

 

Zmieniony ( Niedziela, 21 Luty 2010 19:57 )
 
"Bezsensowny gniew i wulgarne rozrywki stanowią wentyl bezpieczeństwa dla ludzkiego niepokoju."

Ernesto Guevara

bottom