Linki

 

An-arche.pl

MA

 



Przegląd grup partyzantki miejskiej w RFN PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Środa, 15 Lipiec 2009 10:33

 

André Moncourt i J. Smith

 

Przegląd zachodnioniemieckich grup partyzantki miejskiej

 

http://www.germanguerilla.com/images/germanguerilla.gif
 

(Frakcja Czerwonej Armii, Ruch 2 Czerwca, Komórki Rewolucyjne, Rote Zora)

 

Radykalna lewica w Zachodnich Niemczech zaangażowana była w szczególnie agresywne i bojowe formy walki od późnych lat 60-tych do połowy lat 90-tych. Podczas gdy na terenie kraju miała miejsce niezliczona liczba jednorazowych akcji przeprowadzonych przez doraźnie tworzone grupy oraz niepoliczalna ilość demonstracji, na których zorganizowana przemoc zamazywała granicę między protestem a oporem, Republika Federalna Niemiec nie posiadała żadnego opisu powstającego ruchu i pozwoliła sobie na zignorowanie czterech nielegalnych organizacji, które w tym czasie unosiły w górę sztandar walki zbrojnej.

  Frakcja Czerwonej Armii

 

 http://www.the-two-malcontents.com/wp-content/uploads/200px-Rote_armee_fraktion_logo.png

 

RAF była na pewno najbardziej znaną oraz najwytrwalszą, z lewicowych partyzantek miejskich, dzięki czemu wyrosła na wiodący ruch rewolucyjny lat 70-tych w Zachodnich Niemczech. Powstanie grupy datować można na 14 maja 1970 roku, kiedy to kilkoro uzbrojonych rewolucjonistów, włączając w to dobrze znaną lewicową dziennikarkę Ulrike Meinhof, odbiło z więzienia Andreasa Baadera, który odbywał karę za podpalenie na tle politycznym.
 
Po odbyciu treningu w obozie Al. Fatah w Jordanii, rdzeń tak zwanej Pierwszej Generacji Frakcji Czerwonej Armii powrócił do Zachodnich Niemiec, aby rozpocząć mozolną pracę budowania infrastruktury partyzantki – rabując banki, nabywając broń, ładunki wybuchowe i fałszywe dowody tożsamości, ustalając kryjówki oraz krystalizując, w dużej mierze marksistowsko-leninowską ideologie, którą ostatecznie zaprezentowali światu w kwietniu 1971 roku w dokumencie zatytułowanym Koncepcja Partyzantki Miejskiej.
 
RAF straciła kilkoro członków w zbrojnych starciach z policją jeszcze przed swoją pierwszą poważną ofensywą, która miała miejsce w maju 1972 roku. Była to seria ataków bombowych, przede wszystkim, na amerykańskie instalacje wojskowe umieszczone na terenie Niemiec Zachodnich. W ciągu miesiąca od pierwszego ataku przywództwo RAF było za kratkami, a większość osób przypuszczała, że tym samym aktywność organizacji zaniknie.


Pomimo przeciwności, RAF kontynuowała dynamiczną walkę, dzięki której osadzeni członkowie podejmowali wysiłki, by przetrwać za więziennymi kratami – opierając się torturze izolacji, deprywacji sensorycznej oraz legalnym atakom na prawników – co wielokrotnie przyczyniło się do zmobilizowania wsparcia na zewnątrz, a nawet zainspirowania nowych aktywistów do zejścia do „podziemia”, aby odnowić organizację.
 
W 1975 roku grupa składająca się przede wszystkim z członków Socjalistycznego Kolektywu Pacjentów (Sozialistisches Patienten Kollektiv) , dokonała pod sztandarem RAF, śmiałej i ostatecznie krwawo zakończonej okupacji zachodnioniemieckiej ambasady w Sztokholmie. Akcja ta miała na celu uwolnienie przetrzymywanych w więzieniu towarzyszy, skończyła się niestety fiaskiem.
 
Jednak i to nie powstrzymało RAF, która podnosi się po raz kolejny na jesieni 1977 roku, kiedy to rozpoczyna kolejną kampanię na rzecz uwolnienia więźniów. Tym razem dokonuje dwóch zabójstw, na czołowym bankierze i prokuratorze generalnym. Niedługo po tych wydarzeniach porwany zostaje bardzo wpływowy niemiecki kapitalista, Hanns Martin Schleyer. RAF domaga się wypuszczenia towarzyszy w zamian za jego uwolnienie. Po 43 dniach ciągłego napięcia akcja solidarnościowa porwania samolotu przez PFLP (Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny) kończy się tragicznie, a czołowi więźniowie RAF zostają znalezieni martwi w swoich celach, rzekomo popełniając samobójstwo w akcie desperacji (jednak większość dowodów potwierdza, iż taki scenariusz wydaje się być niemożliwy). Ciało zabitego Hannsa Martina Schleyera, zostaje znalezione w bagażniku samochodu, w przygranicznym miasteczku po francuskiej stronie granicy.
 

http://pix.sueddeutsche.de/politik/31/419794/180x180_lEjPcMTDFo.jpeg
 
( Porwany Hans Martin Schleyer, były ss-man i członek NSDAP. Napis: więzień RAF od 20 dni.)
 
 
RAF walczyła dalej przez 20 coraz bardziej gwałtownych lat. Brnąc przez serię sukcesów i porażek, poprzez kilka generacji bojowników, podejmujących walkę od nowa oraz z różnymi stopniami poparcia, walczyła aż do kwietnia 1998 roku. Niestety nigdy już ponownie nie osiągnęła tego wyobrażenia lewicy, jakie miała na początku swojego istnienia.

 

Ruch 2 Czerwca

 

 

Działania partyzanckie w Zachodnim Berlinie inicjowane były przez Ruch 2 Czerwca, którego korzenie odnaleźć można w kontrkulturowych komunach. Powstał on z kilku już wcześniej istniejących grup w styczniu 1972 roku. Podczas gdy RAF prezentowała marksistowsko-leninowską i w dużej mierze awangardową koncepcje swoich działań politycznych, opisaną w serii obszernych manifestów, Ruch 2 Czerwca w swoim zwięzłym programie, wydanym zaraz po sformowaniu się grupy, oferował podejście bardziej anarchistyczne, antyautorytarne i populistyczne w swej naturze. Ten populizm i humor, jaki R2C wniósł do swych działań politycznych, w porównaniu z wielką gorliwością, jaka często charakteryzowała podejście RAF, został prawdopodobnie najlepiej wyrażony w napadzie na bank w 1975 roku. Otóż w momencie napadu członkowie R2C rozdawali wypieki, przebywającym wówczas w środku klientom i pracownikom, podczas gdy rejestry banku były opróżniane.


Świadomość istnienia R2C oraz poprzedzających go ruchów była w Berlinie Zachodnim oczywista. 4 grudnia 1971 z rąk policji zginął kluczowy w tym środowisku aktywista Georg Von Rauch, co wywołało gniewną reakcję ludzi w Zachodnich Niemczech. Jednak dopiero zabójstwo sędziego Sądu Najwyższego, Guntera Von Drenkmanna, podczas nieudanej próby porwania go 10 listopada 1974 (akcję przeprowadzono jako odpowiedź na śmierć więzionego bojownika RAF Holgera Meinsa, zmarłego wskutek strajku głodowego) przyciągnęło uwagę ludzi z Zachodnich Niemiec i całego świata.
 
petra-georg-thomas.gif
 
(Zamordowani: Petra Schelm, Georg Von Rauch, Thomas Weisbecker. Walka trwa dalej.)
 
 
http://www.filmportal.de/public/pics/IEPics/bb/D8D0F22F687B432F8CBD1B8F9824D8BF_B309FBDF7F5A460FB48DF4612039763D_f005395_pic_04.jpg
 
(Holger Meins)
 
 
Von Drenkmann był jednym z trzech ludzi zabitych przez R2C. Poza nim ofiarami byli: budowniczy łodzi, zabity ( przypadkowo) w ataku bombowym na Brytyjski Klub Jachtowy w Zachodnim Berlinie (akcja ta została przeprowadzona w odwecie za “Krwawą Niedzielę” w 1972 roku) oraz członek partyzantki, zabity za współpracę z policją.
 
Podczas gdy RAF spotykała się wyłącznie z porażkami w przeprowadzaniu porwań i przetrzymywaniu zakładników, Ruch 2 Czerwca odniósł godny uwagi sukces. 27go lutego 1975 roku R2C porwał Petera Lorenza, kandydata na burmistrza Zachodniego Berlina, startującego z ramienia konserwatywnej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej. Lorenz został wypuszczony 4go maja w zamian za pięciu uwięzionych towarzyszy (trzech członków R2C, członka RAF oraz aktywistę związanego z paroma organizacjami zbrojnymi, także z R2C). Piątka odbitych poleciała do Jemenu skąd nielegalnie powróciła do RFN.
 
Być może bardziej spektakularne było porwanie przez komórkę R2C, w listopadzie 1977 roku, austriackiego biznesmena Waltera Palmersa. Akcja była o tyle trudniejsza, że odbywała się podczas gorącego okresu w Niemczech, kiedy to RAF porwała Hannsa Martina Schleyera. Pięć dni później R2C wymienił Palmersa na 31 milionów szylingów austriackich. Pieniądze zostały rzekomo rozdane pomiędzy R2C, RAF i nieznaną palestyńską organizację.
 
Seria aresztowań w 1975 oraz jeszcze większa liczba aresztowań w 1976 i 1977 roku usunęła z ulic znaczną część R2C.
 
W dniu bardzo symbolicznym, bo 2go czerwca 1980 roku, większość członków R2C (również niektórzy osadzeni w więzieniach) wydała komunikat informujący o ich fuzji z RAF. Natomiast trzej kluczowi członkowie R2C (Klaus Viehmann, Ralf Reinders i Ronald Fritzsch), przebywający w więzieniu, skrytykowali tą decyzję, całkowicie ją odrzucając. Prawda jest jednak taka, że R2C już nigdy więcej się nie odrodził.

 

Komórki Rewolucyjne

 

 


 

 

W roku 1973 nowa grupa partyzancka, ogłosiła swoje istnienie, poprzez dwa zamachy bombowe. Ataki te były odpowiedzią na zamach stanu w Chile, przeprowadzony przez Pinocheta 11 września tegoż roku.

 

Komórki Rewolucyjne (RZ), organizacja na wskroś autonomiczna, mogła stać się najbardziej płodną i spójną za wszystkich grup partyzanckich w RFN. Posiadała ona związki ze swoim międzynarodowych i wzbudzającym wiele kontrowersji skrzydłem oraz z niesłychanie popularną krajową grupą, Rote Zora, która była co prawda autonomiczna, lecz ideologicznie i strukturalnie istniały związki między nią a Komorkami. Każda z tych grup zasługuje na oddzielne potraktowanie.
 

Skrzydło międzynarodowe, które - wliczając w to nawet założycieli Rote Zora - składało się ze stosunkowo niewielkiej liczby członków, posiadało problematyczną przeszłość. Blisko powiązane z quasi-mityczną organizacją Carlosa i Ludowym Frontem Wyzwolenia Palestyny Waddiego Haddada, skrzydło międzynarodowe łączone było z napadem dokonanym podczas spotkania OPEC w Wiedniu w grudniu 1975 roku. Zginęli wtedy austriacki policjant, iracki ochroniarz oraz przedstawiciel libijskiego Ministerstwa Ropy. Zanim partyzanci otrzymali żądany okup w wysokości 5 milionów dolarów oraz zgodę na bezpieczny przejazd do Algierii Członek Komórek Rewolucyjnych, Hans Joachim Klein, został poważnie ranny.

(Klein opuścił później siły partyzanckie, publicznie potępiając skrzydło międzynarodowe i wszystkie działanie zbrojne; przez kolejne dekady pozostawał w ukryciu i w 2000 roku został aresztowany we Francji).

 

Międzynarodowe skrzydło Komórek Rewolucyjnych ponownie trafiło na pierwsze strony gazet, kiedy to 2 lipca 1976 roku, dwóch jego członków, Wilfried Böse i Brigitte Kuhlmann, razem z bojownikami Frontu Wyzwolenia Palestyny, porwało Airbusa lecącego z Tel Awiwu do Aten. Partyzanci doprowadzili do przekierowania lotu na lotnisko w Entebbe w Ugandzie, gdzie pasażerowie żydowskiego pochodzenia zostali oddzieleni od reszty pasażerów, których zwolniono. 3 lipca izraelskie siły specjalne dokonały szturmu na lotnisko, zabijając wszystkich partyzantów oraz 47 ugandyjskich żołnierzy, strzegących terenu portu lotniczego. Przywołując nazistowską historię Niemiec, segregację żydowskich pasażerów, jak i krwawe zakończenie sprawy, słowo „katastrofa” może okazać się zbyt słabe w kontekście tych zdarzeń.


Mimo wszystko, międzynarodowe skrzydło Komórek Rewolucyjnych kontynuowało swoje niefortunne stosunki z Carlosem i innym marginalnymi członkami palestyńskiego ruchu oporu, aż do 1987 roku, kiedy to jeden z założycieli Komórek Rewolucyjnych, Gerd Albartus, odwiedził w Syrii Carlosa oraz innego z założycieli Komórek, Johannesa Weinricha. Prosto z Syrii owa trójka wraz ze swoimi współpracownikami udała się do Libanu, gdzie Carlos oskarżył Albartusa o współpracę ze wschodnioniemiecką Stasi, a następnie torturował go i dokonał na nim egzekucji, by ostatecznie spalić jego zwłoki. Cztery lata później, w grudniu 1991, Komórki Rewolucyjne opublikowały dokument, w którym potwierdzono śmierć Albartusa i przedstawiona kilka z związanych z nią szczegółów. Dokument ten zapoczątkował debatę, która najpierw doprowadziła do rozłamu w Komórkach, a w przeciągu kilku lat do ich kompletnego rozwiązania.
 

Podczas gdy skrzydło międzynarodowe doświadczało jednego fiaska za drugim, skrzydło krajowe wydawało się ratować honor organizacji, czyniąc z Komórek Rewolucyjnych najbardziej udaną grupą partyzancką w RFN. Składające się z osób żyjących „na powierzchni” i zakorzenionych w masowych ruchach tamtego okresu, skrzydło krajowe funkcjonowało,w taki sposób, by za pośrednictwem działań zbrojnych, dać wyraz szerszym kampaniom ruchu lewicowego. Praktycznie niemożliwe jest stwierdzenie, ile akcji zostało przeprowadzonych przez jego bojowników na przestrzeni dwudziestu lat, jednak liczba około setki wydaje się być rozsądnym wyliczeniem.
 
Ze względu na liczbę przeprowadzonych akcji oraz fakt, że były one częścią szerzej zakrojonych ruchów, skrzydło krajowe Komórek Rewolucyjnych w znacznym stopniu ukształtowało wizerunek organizacji w oczach lewicy. Wartym odnotowania jest fakt, że nawet wśród osób, które dokonywały działań pod flagą Komórek, nie było jasnym, czy istniał jakiś rzeczywisty związek bądź aprobata dla budzących wątpliwości działań wykonywanych w tym samym czasie przez międzynarodowe skrzydło organizacji.
 
Działania podejmowane przez skrzydło krajowe były zorientowane na różne sprawy: prawa uchodźców, południowoafrykański apartheid, polityka zbrojeniowa RFN, wzrost opłat tranzytowych, prawa bezdomnych, Ameryka Łacińska. W skrócie, wszystko, czym zajmowała się lewica. Niebywałe było to, iż wszystkie te działania nie przynosiły ze sobą żadnych aresztowań i pochłonęły zaledwie jedną ofiarę, którą był Minister Finansów Hessen, Herbert Karry, który wykrwawił się na śmierć po postrzeleniu w nogę.


Pomimo to, na przestrzeni lat, kilku członków krajowego skrzydła Komórek Rewolucyjnych zostało rannych bądź zginęło podczas podkładania ładunków wybuchowych, które eksplodowały przedwcześnie.

 

Rote Zora  

 

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/de/e/e5/Logo_Rote_Zora.png

 

Podobnie jak krajowe skrzydło Komórek Rewolucyjnych, Czerwona Zora była bardzo popularna i wyjątkowo skuteczna.
 
Grupa, która wzięła swą nazwę od imienia bohaterki popularnej książki dla dzieci, wyrosła bezpośrednio z Komórek Rewolucyjnych. Faktycznie, na dobrą sprawę, jej pierwsze trzy akcje skoncentrowane przeciwko staroświeckiemu prawu aborcyjnemu RFN, przeprowadzono w marcu i kwietniu 1975 roku pod nazwą Kobiety Komórek Rewolucyjnych. Komórki Rewolucyjne wraz z Rote Zora okazjonalnie przeprowadzały razem swoje działania oraz wydawały wspólne dokumenty teoretyczne. Jednakże przez większość czasu Rote Zora działała autonomicznie, podejmując kwestie ważne dla ruchu kobiet: walka o prawo do aborcji, wykorzystywanie kobiet w celach seksualnych, pornografia oraz wyzysk kobiet w zakładach pracy w Trzecim Świecie.
 
Jednak to właśnie dzięki swojej kampanii skierowanej przeciwko geno- i biotechnologii Rote Zora wypracowała sobie pozycję wiodącej siły politycznej w Zachodnich Niemczech. Od połowy lat 80-tych i później, grupa przeprowadziła serię ataków bombowych, na ośrodki i instytucje aktywne na dwóch powyższych płaszczyznach, których rolę Rote Zora uważała za istotną dla powstania dzisiejszej formy eugeniki. Była to kampania, która wywołała duży oddźwięk w szeroko rozumianym ruchu kobiecym.
 
W 1987 roku Ingrid Strobl, redaktorka wpływowego, feministycznego magazynu Emma, wraz z Ullą Pensellin zostały aresztowane i oskarżone o przynależność do Komórek Rewolucyjnych i Rote Zora. Postawiono im także zarzuty planowania ataku bombowego na biuro niemieckich Linii Lotniczych Lufthansa w Kolonii. Atak ten miał być karą za rolę przewoźnika, jaką Lufthansa odgrywa w ekstradycji uchodźców. W 1988 roku Pensellin została wypuszczona, a w 1989 Strobl została skazana na pięć lat więzienia. Jednak rok później wyrok został unieważniony, co doprowadziło do jej uwolnienia.

 

http://www.fireandflames.com/images/BookPartisanas.jpg

 

(Książka Ingrid Strobl na temat roli kobiet w ruchu antyfaszystowskim) 


Tak jak pozostałości Komórek Rewolucyjnych, Czerwona Zora popadła w bierność. Powodem była seria dzielących ją wewnętrznie debat, która przetoczyła się przez ruch na początku lat 90tych. Nie bez znaczenia okazały się także odkrycia dotyczące śmierci Albartusa.
 
Wraz z samorozwiązaniem RAF w kwietniu 1998 roku, ostatnia z głównych grup zbrojnych, które wyrosły ze studenckich i młodzieżowych przewrotów późnych lat 60-tych, odeszła do historii. Niemniej, wszystkie z tych organizacji pozostawiły po sobie bogatą spuściznę, z której wyciągnąć można zarówno pozytywne jak i negatywne wnioski.

Zmieniony ( Sobota, 19 Wrzesień 2009 18:59 )
 
"My marksiści, uważaliśmy, że współistnienie narodów nie jest równoznaczne z pokojowym współistnieniem między wyzyskiwanymi a wyzyskiwaczami, między ciemiężącą i ciemiężonym."

Ernesto Guevara

bottom